Żyję pod wodą!

Wbrew pozorom, nie ma w tej konstatacji zbytniej przesady. Mnóstwo godzin spędzonych na penetrowaniu zatopionych statków, czasochłonne kursy i szkolenia mówią same za siebie, nie pozostawiając wątpliwości co do prawdziwości przywołanego wyżej stwierdzenia. Wszak nurkowie częściej przebywają w ramionach „błękitnego żywiołu” niż na lądzie. Warto zauważyć, iż wspomniana na wstępie sentencja stanowi także nazwę powstałego w marcu 2016 roku portalu dla nurków: https://www.zyjepodwoda.pl/, który – mimo swojego młodego „wieku” - zdążył już zdobyć bardzo wielu zwolenników. Co więcej, ich liczba stale rośnie.